Kiedy zobaczyłem prognozowane oceny na świadectwie mojego synka, postanowiłem, że sprawię mu wakacyjną niespodziankę. Chciałem go wysłać w fajne miejsce, tak by poznał ciekawych ludzi, nauczył się czegoś nowego i być może zaraził pasją. Kiedy w oko wpadło mi ogłoszenie o obozie wspinaczkowym, stwierdziłem, że jest to właśnie coś, czego szukałem. Od razu skontaktowałem się z organizatorami.

Udział w obozie wspinaczkowym

obóz wspinaczkowyJako ojciec kilkunastoletniego chłopaka, dbam o to, by dobrze się uczył i wyrósł na odpowiedzialnego, młodego człowieka. Mój syn nie sprawia mi kłopotów wychowawczych, jednakże jego zapał do nauki jest różny. Na koniec tego roku szkolnego byłem jednak zaskoczony jego wynikami, które były imponujące. Postanowiłem jakoś wynagrodzić swojego syna. Jest on typem sportowca, który lubi spędzać czas aktywnie. Dlatego też kiedy na jednym z ogłoszeń dostrzegłem obóz wspinaczkowy, stwierdziłem, że byłaby to idealna niespodzianka dla mojego dziecka. Niemal od razu skontaktowałem się z organizatorami tego kursu, chcąc poznać bardziej szczegółowe informacje. Wyposażony w dodatkową wiedzę, bez wahania zapisałem syna na ten obóz wspinaczkowy. Kiedy mu o tym powiedziałem, spotkałem się z wybuchem jego radości. Cieszył się jak mały chłopiec! Było to dla mnie bardzo wzruszający, że tak trafiłem w jego gust i sprawiłem mu tak dużą radość. Mam nadzieję, że syn będzie się doskonale bawił na tym obozie wspinaczkowym.

Teraz kiedy mój synek wrócił już z obozu wspinaczkowego, jestem bardzo szczęśliwy. Załapał on bakcyla i teraz sam często chodzi na ściankę wspinaczkową. Na obozie poznał wielu świetnych ludzi, z którymi do tej pory utrzymuje kontakt. Bardzo się cieszę, że mogłem sprawić mu tyle radości. Jestem i z siebie bardzo zadowolony.